Rss Feed
  1. Dzień 3 pracy z Paulem McKenną

    wtorek, października 14, 2014

    Dziś jest trzeci dzien pracy nad sobą razem z przewodnikiem Paula McKenny.
    Pierwsze rezultaty są już widoczne. Wydaje mi się, że jem mniej, co oczywiscie autor przewidział. 
    Pomyślicie, je mniej. Bo sie odchudza. Nie. Jem mniej bo zaczynam szybciej czuć poczucie sytości. A może zaczęłam je czuć?
    Prawda jest taka, że potrafiłam jeść tak do oporu, gdzieś po drodze podczas spożywania posiłków robiłam to tak automatycznie, że granica najedzenia mijała, a ja jadłam dalej.



    Na czym opiera się jak dotąd metoda McKenny?

    Po pierwsze: TRANS. Jest to 20 minut które nalezy słuchać wtedy gdy możemy sobie pozwolić na prywatność i relaks. Ja słucham przed snem. Śpi mi się lepiej, szybciej zasypiam i chyba zaczęłam se wysypiać, bo rano wstaje mi się łatwiej.

    Po drugie: WIEDZA o zasadach działania naszego organizmu i schematach mózgu. To bardzo ciekawe, niby człowiek to wszystko wie, niby zdaje sobie sprawę, a te czekolady po kątach?
    Nie one same się nie zjadają.

    Starałam się być ze sobą szczera, ale to powodowało wyrzuty sumienia, że coś zjadłam, nawet jeśli pozornie to był dzień w którym mogłam. Potem czekałam na weekend i objadałam się na zapas. To była droga do nikąd, zero efektów, pomimo ćwiczeń i tygodnia na "diecie"

    Po trzecie: Havening - niebowanie? :))) To bardzo interesujaca kwestia, jest to zabieg polegający na zmniejszeniu intensywnosci negatywnych uczuć/emocji/wspomnień. Równiez wymaga poświecenia 20 minut w ciagu dnia i prywatności.

    Wczoraj dołożone zostało mi  LISTEN WHEN YOU EAT - nagranie w którym Paul zmusza Cie do delektowania się kazdym kęsem, do czucia smaku potrójnie, do przeżuwania dwadzieścia razy. Do zastanowienia się co jesz i czy potrzebujesz tego jedzenia. Minimum raz dziennie ze słuchawkami na uszach zjadam posiłek.

    Może to wydawać się śmieszne, albo naiwne, ale problem kompulsywnego objadania się czy emocjaonalnego jedzenia jest bardzo czesto spotykany. W swojej ostatecznej formie, zaostrzonej postaci do maksimum może prowadzić do zaburzeń odżywiania jakim jest na przykład bulimia. 

    Wraz z kolejnymi rozdziałami książki, mocniej zagłębiam się w to programowanie. Muszę poświecic temu czas. Jest to troche kłopotliwe, zwłaszcza przy małym dziecku, ale dla chcacego nic trudnego. 
    Wierzę, że jest to inwestycja. Jeszcze przede mną 4 dni.

    Czy ten temat jest dla Was ciekawy? Czy macie jakieś doświadczenia z emocjonalnym jedzeniem?



  2. 1 komentarze:

    1. Bogusia M pisze...

      Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie;p Ale skoro na Ciebie działa to czemu nie?
      Czekam na więcej informacji.

    Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Popular Posts

About